środa, 1 lutego 2012

89. Kawusia

Ostatnio pisałam o tym jak mój synek wybierał się na bal przebierańców. Bal odbywał się w takim "klubie" dla dzieci i nie było ograniczenia wiekowego, ani podziału na mniejsze i większe dzieci. Dzieci oprócz tańców mogły bawić się na "placu zabaw". Myślałam, że to dobry pomysł, ale jak widać trochę się pomyliłam. Mati wracając z balu zapytał tatusia dlaczego nikt go nie chce. Dla mnie to pytanie było bardzo dziwne i zaczęłam go wypytywać jak było na balu. Powiedział, że było fajnie tylko dzieci były niegrzeczne. Jak to matka zaczęłam dalej drążyć. Okazało się, że starsze dzieci nie chciały wpuścić go na zjeżdżalnię czy trampolinę i popychały go. Strasznie się oburzyłam, bo przecież były tam opiekunki, które powinny reagować widząc takie zajścia. Rozumiem, że one nie mogą pilnować wszystkich dzieci, ale powinny zwracać większą uwagę na te mniejsze. Mat nie jest już taki malutki, bo ma prawie 4 lata. Wszystkie Panie stały w jednym miejscu, wesoło sobie szczebiotały i nie zwracały większej uwagi na bawiące się dzieci. Skoro już pracują w takie miejscu to powinny zajmować się dziećmi, a nie sobą. Muszę poszukać innego miejsca do zabaw dla moich dzieci, bo na tym bardzo się  zawiodłam.
Myślicie, że trochę przesadzam?

A tak na koniec, żeby nie było tak smętnie, to mam już kolejny obrazek. Kawusia na luty.



Wymyśliłam już co zrobię z tych ciasteczek, ale o tym napiszę trochę później :)

Dziękuję za odwiedziny i życzę miłego wieczoru.

5 komentarzy:

  1. Aż chciałoby się napić takiej kawusi z pianką.
    Z doświadczenia wiem, że małe dzieci lepiej czują w mniejszym gronie swoich rówieśników i kiedy zabawą kieruje wodzirej lub ktoś z dorosłych, czy opiekunów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, to miał być tam jakiś wodzirej. Panie powiedziały, że takie dziecko spokojnie można zostawić, a one się nim zajmą. Nie wiem jak wyglądała cała zabawa, bo synka odbierał mąż i nie rozmawiałam już z tymi opiekunkami. Mati to bardzo wygadane i samodzielne dziecko i takie pytanie z jego strony po prostu bardzo mnie zaniepokoiło.

      Usuń
  2. myślę, że zareagowałabym podobnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym zwyczajnie zrobiła awanturę:) Moim zdaniem wcale nie przesadzasz. Mniejsze dzieci powinny być pod szczególna ochroną.
    Kawusie cudowne:)

    OdpowiedzUsuń